top of page

Dobre uczynki dla Kotki Lucynki

Monika Giełzak-Dudek

Veranstalter

8 Mar 2023

Ein paar Worte von der Spendenaktion

Hi All, I would like to tell you a story about a kitten, who first half of her life spent under the stairs of old house in a village. She was fighting to survive with other cats and finally she found home, where she experienced the heat, blanket, toys, and love. But the fate is fickle…

The story started during last Christmas. I went to my family living in the village for the Christmas Eve. I met elderly women, who despite of poverty and very difficult living conditions, takes care of a pack of cats. Mrs Wiesia has huge heart for cats, but because of her age she is not fully conscious, and other people are taking advantage of that and they drop cats at her place. Mrs Wiesia takes care of them to the best of her possibilities, she feeds them, cooks for them better meals than for herself, but at her house there are no conditions to welcome all the cats inside. And because of that cats live in a barrel or under the stairs. Despite huge heart, Mrs Wiesia lost control over it. Last year she took 5 cats more, so now it is 14 cats. Mrs Wiesia tries to take best care of them still… that is so far away from big-city, corpo world. She is sick herself and she neds help as well. That is why I decided to help. And here the story of Lucyna begins. I asked Przyjazna Lapa Foundation for help with sterilization of the cats and I adopted one cat. Lucyna was about 5 months old in December, now she is 8 months old. She was infested and she suffered from scabies. I started the treatment and all was good until the vaccination in February. She got sick after the vaccination, she didn’t even had strength to get up. I was a blow. Knowing that Foundation who took care of other cats needs help I was contributing financially to help them, but I didn’t predict Lucyna’s illness and now we need help to find way for Lucyna to live. Lucyna takes GS and she felt better already after 3rd dose. Today she had 12thinjection and she is in good condition. She plays with toys, purrs almost like she would be saying “thank you”. We can’t stop the treatment to risk her life, but financial resources are over.

We need you. Are you with us? Remember – good always comes back, so it’s worth to help! Thank You. Monika

 

Polish:

Hej Wszyscy. Opowiem Wam historię kotki, która pierwsze pół roku swojego życia spędziła w zimnie koczując pod schodami starego domu na wsi, walcząc o przetrwanie ze sforą innych kotów aby w końcu trafić do domu, w którym poznała ciepło, kocyki i zabawki i miłość . Ale los jest przewrotny…

Po kolei: Historia zaczęła się w ostatnie Boże Narodzenie. Pojechałam na wieś na Wigilię do rodziny. Tam poznałam starszą Panią, która mimo biedy i bardzo trudnych warunków opiekuje się sforą kotów. Pani Wiesia (bo tak ma na imię) ma serce z którego wylewa się miłość...do zwierząt. Dlatego ludzie wykorzystują fakt, że nie wszystko już ogarnia i podrzucają jej koty. Pani Wiesia dba o nie jak umie. Karmi, gotuje (lepiej niż dla siebie) ale w jej domu nie ma warunków aby mieszkały z Nią wewnątrz. Dlatego koty bytują pod schodami, w stodole. Pomimo wielkiego serca Pani Wiesia straciła kontrolę. W ciągu roku z 5 rezydujących kotów zrobiło się 14….Pani Wiesia z pokorą i poświęceniem karmiła je ...To bardzo dalekie od wielkomiejskiego, korporacyjnego świata. Schorowana kobieta, która sama potrzebuje pomocy. Postanowiłam pomóc. I tu zaczyna się historia Lucyny. Poprosiłam o pomoc fundację Przyjazna Łapa z Puław w sterylizacji kotów a sama zaadoptowałam Lucynę. Lucyna w grudniu miała ok 6 m-cy teraz ma 8. Była zarobaczona i miała świerzb. Zaczęłam ją leczyć i wszystko było dobrze aż do szczepienia w lutym. Po szczepieniu zachorowała. Z radosnego kociaka nie miała siły nawet wstać. To był cios. Chcąc pomóc fundacji, która zaopiekowała się kotami Pani Wiesi tak jak mogłam wspierałam ich finansowo. Niestety nie przewidziałam choroby Lucyny i teraz same potrzebujemy wsparcia aby Lucyna mogła żyć… Lucyna dostaje GS i już po 3 dawce zaczęła się czuć dobrze. Dziś miała 12 zastrzyk. Jest w dobrej formie. Bawi się i mruczy jakby dziękowała. Nie możemy ptrzerwać terapii bo wiadomo co będzie a środki się kończą.

Potrzebujemy Was. Jesteście z nami? Warto pomagać. Dobro wraca. Dziękuje. Monika

 

Facebook Share
Twitter Share
Linkedin Share

$0

raised out of €1,200

Menschen haben dafür gespendet

Facebook Share
Twitter Share
Linkedin Share
bottom of page