bury i my potrzebujemy pomocy
tadeusz misiorny
منظم
14 فبراير 2024
بضع كلمات من Fundraiser
Cztery lata temu gdy miałem osiem miesięcy zacząłem podchodzić bliżej jasnego domu z wieloma stopniami prowadzącymi do drzwi wejściowych. Po lewej i prawej stronie drzwi stały małe piętrowe domki. Domki miały jasne okienka w których dało się zauważyć spokojnie śpiące koty ogrzewane ciepłem słońca. Tuż przy okrągłych wejściach do tych domków stały pełne miski pachnącego jedzenia. Nie mogłem w to uwierzyć, że można zasnąć nie jedząc. Nie raz gdy obserwowałem to wejście widziałem jak co jakiś czas pan albo pani wystawiali pachnące miseczki. Postanowiłem więc opanować strach przed pojawieniem się w drzwiach człowieka i przed czarnym dużym psem, który gdy wychodził na spacer nigdy nie szczekał na żadnego z tych kotów. Z za drzwi czasami wychylały się dwie głowy dorosłych domowych kotów. Byłem tak głodny. Od kilku dni nie jadłem a tu taka uczta. Głód pokonał strach. Szybko podbiegłem do miski po lewej stronie i łapczywie połknąłem olbrzymi kęs. Spojrzałem z lękiem na kota w domku a ten nawet nie drgnął. Kilka solidnych kęsów wyczyściły miskę po lewej i szybko podbiegłem do tej po prawej. Czarna kocica patrzyła tylko na mnie i dawała mi znać, że mogę spokojnie jeść bo ludzie z tego domu nie przepędzają zwierząt lecz karmią i leczą. Przekonałem się o tym bo od tej chwili przychodziłem na posiłki każdego dnia przez kolejne lata. Zaprzyjaźniłem się z Mysią i Kicią i z państwem, którym pozwalam głaskać swoją miłą sierść. Pewnego dnia straciłem siły i nie potrafiłem wejść po schodach na posiłek. Ci państwo zauważyli to i zawieźli mnie do weterynarza. Ponieważ ze wzruszenia nie mogę już pisać poprosiłem ich aby napisali coś od siebie.
... usłyszeliśmy wyrok. Lekarz oznajmił, że choroba, która zaatakowała Burego to FIP. Kolejne badania płynu w brzuszku i krwi potwierdziły diagnozę. Wystarczyły nam dwie nie przespane noce by podjąć decyzję o bardzo drogim leczeniu. Zakupiliśmy pierwsze sześć fiolek leku i rozpoczęliśmy podawać zastrzyki. Już po podaniu dwunastu zastrzyków Buremu zmniejszył się brzuszek a lekarz nie stwierdził istnienia płynu. Bury zaczął pięknie jeść, przybierać na wadze i bawić się w polowanie. Bury będzie mieszkał już z nami i przygarniętymi lata temu kotami o imionach Brutus i Mikuś oraz z przyjaznym dorosłym psem o imieniu Lucky.
Pragniemy serdecznie prosić wszystkich kochających zwierzęta o finansowe wsparcie nas w celu doprowadzenia do pełnego wyleczenia przesympatycznego zwierzaka, który tak bardzo nam zaufał. Na zdjęciach przyjaciele Burego.
Serdeczne podziękowania dla firmy CureFIP, która wspiera wszystkich szanujących te piękne i inteligentne zwierzęta.
0 دولار
raised out of €2,000
تبرع الناس لهذا
